8 kwietnia 2015

To chyba ...

To chyba uzależnienie.
Dzień bez szydełkowania, to dzień stracony. Moja przygoda z szydełkiem rozpoczęła się 3 miesiące temu. Jestem nim zachwycona. Dziś skoczyłam serwetkę która zaczęłam w drugi dzień świąt.

Ucieka papa. 

3 kwietnia 2015

Tylko na chwilę.

 Cześć. 
Ja dzisiaj tylko na chwilę.  Miałam natchnienie. Piłam kawę i oglądałam wasze wianuszki. Zapragnęłam mieć swój. I mam taki skromny swój własny. 
Tadam..... 


No a następnym razem pokaże Wam jakie szczęście mnie dziś spotkało. 
Pozdrawiam gorąco. 
 

2 kwietnia 2015

Ładna zima tej wiosny...

Zastanawiam się jak mam zacząć.
Chcę się Wam pochwalić. Ze starej serwety takiej 60/60 która miała dziurę i walała się po szafie, której było żal wyrzucić, bo przecież to tyle pracy. Powstała poszewka na poduchę. Serweta otrzymała drugie życie.  



Moim zdaniem wygląda ślicznie. A co Wy myślicie?
 Jestem bardzo poirytowana. Mamy dziś drugi dzień kwietnia, a u mnie cały dzień sypie śnieg, aż wierzyć się nie chce w to co dzieje się za oknem.


Na pociechę zrobiłam Synusiowi jego ulubione naleśniki.


Naleśniki z tartym jabłkiem. Smarowane serkiem waniliowym oprószone cukrem pudrem. Mmmmmmniam!!!  
                                       Miłego dnia.
                                  Aga.

30 marca 2015

Ciąg dalszy...

Nie mogłam się powstrzymać. 
Ja tez mam już trochę świąt. W kuchni pojawiły się ozdoby. Tak się napatrzyłam na Wasze piękności, że nie mogłam się oprzeć i też się ozdobiłam.
 Zapraszam do oglądania: 





Miłego wieczoru. 
Dobranoc :* :* :* 

WIELKI TYDZIEŃ.

Cześć moje miłe. 
Zaczął nam się tydzień wielkich przygotowań do świat. Nie tylko szykujmy nasze mieszkania ale starajmy się przygotować także siebie. Ja jestem jeszcze daleko świat. Wykonuję już ostatnie zamówienia. Mam nadzieje, że od środy zabiorę się już za porządki.  Dziś postanowiłam chwile odpocząć i pocykać kilka zdjęć. Chce pochwalić się moim najnowszym znaleziskiem. Zawsze chciałam takie mieć.


Więc mam i ja. 
W wolnym czasie bawie się w lepienie z masy solnej. Chce przedstawić Wam mojego Anioła ulepionego przed Świętami Bożego Narodzenia. Stał się tak bliski memu sercu iż został w naszej rodzinie na zawsze. 


Życzę Wam miłego dnia.
 Buziaki 102 :* 
Aga.


25 marca 2015

w dalszym ciągu robótkowo.

Witajcie Kochani.
Ostatnio mam mało czasu na pisanie. Fakt faktem odwiedzam Was na bieżąco i z zaciekawieniem przeglądam Wasze piękne wiosenne blogi. Święta zbliżają się wielkimi krokami a zamówienia na świąteczne koszulki wciąż napływają jestem w tym temacie początkującą wiec zrobienie jednej zajmuje mi godzinę, dlatego też moja doba strasznie się kurczy a czas mnie goni nie miłosiernie. Dziś zakończyłam kolejne zamówienie 20szt. A oto efekt:





 
No i tak się teraz robią kolejne. Mam ochotę zmierzyć się z kurą Wielkanocną jeśli tylko czasu mi starczy. Nawet syn zwrócił uwagę ze nie mam dla niego czasu. Tak wiec postanowiłam jutro dzień dla dzieci. Koniec i kropka. 
Z uśmiechem żegnam się z Wami życząc miłego i dobrego wieczoru. :*


17 marca 2015

Dobry to był dzień.

Ach... jaka ja jestem szczęśliwa. Dostałam paczuszkę z zamówionymi wcześniej włóczkami i kordonkami.  Kupiłam też pierwszą szydełkową gazetkę. Jupiiii... Będzie co robić.

 Szykuje mała niespodziankę dla pewnej małej dziewczynki którą mam zamiar odwiedzić, jak tylko uda mi się skończyć komplecik. Chustka jest już gotowa. Wykonana z włóczki akrylowej, Kotek.

          Tu w trakcie szydełkowania. 


I skończona. :) 



Jeszcze tylko czapeczka i będzie gotowe. Ciekawa jestem czy będzie się podobała. :) Musiałam sobie zrobić przerwę w dzierganiu koszuleczek. Hi hi.

Mój synuś po spacerze zawsze ma wielki apetyt i jak mama nie przygotuje wcześniej zupki sięga po gotowy posiłek dla leniwych mam. Tak tez było dzisiaj. Po powrocie do domu nie było już czasu na gotowanie bo Szkrab był już taki głodny i żalił się niesamowicie. Tak więc szybko podałam mu słoiczek. Sam tez już trochę uczy się jeść. Może nie wychodzi to idealnie ale zawsze coś.

A tu mój starszy syn Mateuszek jest dumny ze swojego brata. 


Dzień kończę radosna. Naładowana energią i chyba będę miała problem z zaśnięciem.  

                                           Dobranoc Wam.
                                                                        Pa.


Ps: Czapeczka też już jest.