27 kwietnia 2015

Niedzielne kombinowanie.

Cześć Kochane. 

Miałam napisać wczoraj ale byłam tak padnieta, że nie dałam rady. Wczorajszy dzień zapowiadał się spokojnie, lecz z każdą minutą zaczał przśpieszać. Leniwe śniadanko później kawka, po kawce spacerek i się zaczęło. Zabawa na placu zabaw, stracilismy rachubę czasu. A gdzie obiad, a reszta rzeczy zaplanowanych na już. Ale udało się. Mój wspaniały mąż mi pomógł- zrobil obiad a ja malowałam wysuszonego Anioła który mial być gotowy na dziś i jest gotowy. 
A tu efekt.



Później przygotowalam wspaniały deserek.



Miłego poniedziałku kochane. 




17 kwietnia 2015

Dla małej damy.

Tak szybciochem pochwalę Wam się Kochane prezentem dla mojej siostrzenicy. Wczoraj skończyła 6 lat.




Papa.

16 kwietnia 2015

Fioletowo mi....

Moje serdunio cieszy się niezmiernie. :D 
Uważam iż sezon na fioletowa radość rozpoczął się na maxa. 
Wspaniała, piękna roślina o cudnym zapachu gości u mnie co roku i przystraja balkon. 
Lawenda- bo o niej mowa- jest mega co roku susze ja później robię olejki do kąpieli. Działa zmiękczajaco na skórę, uspokajająco na nerwy, wycisza. Ma wiele wspaniałych własciwosci.

Wspaniała Lawenda Francuska.




 U mnie na razie pierwszy krzaczek ale będzie ich jeszcze...
 i jeszcze...
 i jeszcze więcej. 

Miłego dnia kochane.

12 kwietnia 2015


Znów była chwila przerwy ale kolejne zamówionko było do wykonania i brak czasu nie pozwalał mi tu zagościć. Taki oto komplecik wyczarowałam. Coś mi tym razem nie szło. Zaczynałam od czapki i wciąż mi nie wychodziło. A to płaszczka powyginana jakaś, a to mi coś się nie podobało i tak w kolo Macieju. Na dwa dni odłożyłam pracę a trzeciego rachu ciachu. Eh... i już jest. Na moim modelu ciut za duże ale to dla 3 latki.

 
Robią się też podziękowania dla gości weselnych mojej przyjaciółki. Pokaże Wam odrobinę. :) 
Miłego wieczoru. Pozdrawiam.

8 kwietnia 2015

To chyba ...

To chyba uzależnienie.
Dzień bez szydełkowania, to dzień stracony. Moja przygoda z szydełkiem rozpoczęła się 3 miesiące temu. Jestem nim zachwycona. Dziś skoczyłam serwetkę która zaczęłam w drugi dzień świąt.

Ucieka papa. 

3 kwietnia 2015

Tylko na chwilę.

 Cześć. 
Ja dzisiaj tylko na chwilę.  Miałam natchnienie. Piłam kawę i oglądałam wasze wianuszki. Zapragnęłam mieć swój. I mam taki skromny swój własny. 
Tadam..... 


No a następnym razem pokaże Wam jakie szczęście mnie dziś spotkało. 
Pozdrawiam gorąco. 
 

2 kwietnia 2015

Ładna zima tej wiosny...

Zastanawiam się jak mam zacząć.
Chcę się Wam pochwalić. Ze starej serwety takiej 60/60 która miała dziurę i walała się po szafie, której było żal wyrzucić, bo przecież to tyle pracy. Powstała poszewka na poduchę. Serweta otrzymała drugie życie.  



Moim zdaniem wygląda ślicznie. A co Wy myślicie?
 Jestem bardzo poirytowana. Mamy dziś drugi dzień kwietnia, a u mnie cały dzień sypie śnieg, aż wierzyć się nie chce w to co dzieje się za oknem.


Na pociechę zrobiłam Synusiowi jego ulubione naleśniki.


Naleśniki z tartym jabłkiem. Smarowane serkiem waniliowym oprószone cukrem pudrem. Mmmmmmniam!!!  
                                       Miłego dnia.
                                  Aga.